RSS
niedziela, 23 września 2007
Nie chowaj się w oknie!

Dziś spałem u dziadka, a sen poprzedzały rozmowy niezwykle męskie :) sen, który narysowałem przypomniał mi się dziś dopiero koło 18. kiedy przeczytałem słowo centurion w "Quo Vadis", które czytam na piątek. jestem ogromnie wesoły, gdyż wychodzi, że muszę czytać sto stron dziennie, by zdążyć, a wydaje mi się, że mam bardzo powolne tempo czytania, więc nie sądzę, że zdążę. cóż zobaczymy czy wygram zakład z samym sobą, czy zdążę przeczytać.
inna sprawa. kupiłem sobie kilka dni harmonijkę klawiszową. dziwny i wesoły instrument, który wygląda tak. przypomina trochę brzmieniem harmonijkę skrzyżowaną z akordeonem.
poza tym obrazek w programie tv Wyborczej zachęcił mnie do obejrzenia filmu na Planete, który opowiadał o Edzie Rothie- świetnym twórcy konstruującym fajowe samochody w latach 60tych! poza tym rysował pociesznego szczura Finka. a i poza tym ciekawostka taka, zasłyszana w tymże dokumencie: podobno Ed Roth jako pierwszy zaczął robić koszulki z nadrukami, które zapełniał potworami, a dzieciakom strasznie się to podobało. niesamowity gość, a i jeden z jego fanów przysłał mu kiedyś list, że on pokazał mu, że można być dziwnym i fajnym. naprawdę ktoś świetny. tu mała dawka pana Rotha.
ostatnio mam coraz dziwniejsze pomysły. czasem się tego boję. zresztą, jeżeli komiks, który wysłałem na konkurs tegoroczny MFK dostanie się na wystawę, to będzie można zobaczyć małą dawkę z tych dziwnych pomysłów.
idę spać. teraz przed wysłaniem notki skopiuję ją w drugie miejsce, by nie stracić, bo dzisiejszego wieczoru moja przyjaciółka Gosia straciła swoją, choć trochę inaczej.
dobranoc
Podśpiewujący Mikołaj.
03:26, nikolauste
Link Komentarze (9) »
sobota, 15 września 2007
Bluzna sytuacja!

otóż zaczął się rok szkolny! jestem w liceum, mam nową klasę i jest naprawdę przemiło. w pierwszym tygodniu wracałem wciąż zmęczony, lecz jest coraz lepiej. muszę się nauczyć rysować moich współklasowiczów, gdyż ktoś przebąkiwał o pomyśle, bym narysował całą klasę. nie narzekam bardzo wesoło :)
okupując drogę: dwa znajome linki.
pierwszy do zapisków muzycznych mojego brata
drugi to kumpel z klasy który robi zdjęcia dla uciechy oraz rapuje, lecz w tym linku jego galeria, która się buduje
co do komiksu, to była to sytuacja w poczekalni do badań spirometrii. źle mi szły bo źle oddychałem przez rurkę, nierówno, niespokojnie. a ja po prostu miałem uczucie jakbym się zaczynał dusić! :P na szczęście wyniki mam w normie, więc wesoło. :)
pozdrawiam
Szaman zza dwunastego wzgórza
00:29, nikolauste
Link Komentarze (5) »
sobota, 11 sierpnia 2007
Paleczny palec!
kurczaki, zapisalem pomniejszona wersje na wersji do druku. ale ze mnie czterdzieści dziewięć ciamajd co nie miara. z podrowieniami- marynarz o najwęższych barach w mieście
00:32, nikolauste
Link Komentarze (2) »
czwartek, 09 sierpnia 2007
Będąc małym chcąc się bawić
było to tak: bylo przyjecie urodzinowe piecioletniego synka gospodarza ktory wynajmowal mieszkanie w Gąskach. podczas niego bylo mnostwo ludzi wiec puszczono ze smyczy takiego wesolego psa- dzikusa co sie wabi Łapa. latal od jednego czlowieka do drugiego i stale chcial sie bawic. i nagle coreczka 2 letnia gospodarza wyciagnela do niego raczki i tak sie cieszyla ze on biega a on ruszyl na nia ze az sie przestraszyla :) i to jest wlasnie ta sytuacja w pasku. tak przy okazji: robię komiks dłuższy właśnie o tym przyjęciu, bo było bardzo ciekawie. pozdrawiam kowboj tkacz
23:53, nikolauste
Link Komentarze (3) »
wtorek, 07 sierpnia 2007
To naprawdę piwne!
o cześć, miło widzieć znów tu kogoś (między innymi siebie, bo mam tu lustro) :) wróciłem z nad morza, byłem tym razem na poważnie, bo na dwa tygodnie. za to pogoda była niepoważna, ale za to dowcipna (pewnego dnia o poranku padał grad a popołudniu siedzieliśmy w słońcu na plaży). tak poza tym siedzialem troche nad trzema rzecza,o. no wlasnie pogonilem ten pamietnik troszke. poza tym siedze nad komiksami na mfk. jeden idzie jak wiatr drugi jak mgła, więc rozkręcam moją głowę, by oba były zwiewne. poza tym: będąc w Berlinie zakupiłem "Muchę" mojego ulubionego Trondheima. w wersji niemieckiej ale akurat w przypadku tego komiksu nie robi to różnicy :) ach podchodzę do tego komiksu z sentymentem, gdyż pamiętam serię krótkometrażowych animacji z Cartoon Network, które leciały od czasu do czasu między bajkami jak byłem mały. ach kurczę już wtedy uwielbiałem ten styl :) na komiksie się nie zawiodłem i w drodze do Polski przeczytałem go po raz drugi tym razem objaśniając mamie niejasności przy co poniektórych kadrach. tak poza tym byłem na tygodniowych warsztatach na ASP i malowałem modelki. było bardzo miło, a w tym roku to miałem tempo jak nigdy i często wracałem po czterech godzinach rysowania z trzema pracami. co fajniejsze z nich tutaj: raz! zwróćcie uwage na jej twarz a w szczegolnosci nos narysowane cienko olowkiem :) dwa! o to chyba najbardziej elegancki z moich rysunkow z warsztatow trzy! a to szalenstwo ktore narysowalem i wymalowalem przed rysunkiem powyzej rysujac z tego samego miejsca cztery! kiedy zabierałem się za tą pracę znalazłem na parapecie złamany plastikowy pędzelek, który miał wciśnięte włosie. postanowiłem nim wykonać całą pracę, w czym pomógł mi słoiczek czerwonej farby pięć! a to próba zrobienia ze statycznej postaci dynamiczną. moim zdaniem to jest portret kobiety upadającej. no to chyba tyle. zaraz na digart wrzucę taką planszę z kwietnia. a inna sprawa: będąc w Gąskach nad morzem i mając dostęp do internetu ograniczony prędkością wymieniałem się nowymi tekstami z drugą połową duetu Softcore Racers, który utworzyłem z koleżką Igorem, który pojawił się w pierwszym odcinku pamiętnikowym. Może kiedyś więcej powiem o tym projekcie, w każdym razie robimy nieziomalski hiphop a teraz to eksperymentalny na dodatek. tak jest! a cały projekt jest z przymrużeniem oka i wynika z naszych fascynacji grimem oraz dziwnym polskim hiphopem (Koli, Afrokolektyw, Fisz, Kanał Audytywny). teraz pracujemy nad drugą płytą pod tytułem "Hart Kor Rejs In Maj Hart" a pierwsza ktora troche wykracza ponad epkę nosiła dumnie tytuł "Ble!Fuj!". płyta jest do kupienia u mnie za 5zł. ma okładkę (która jest małym hołdem dla tego pana) i dziwną muzykę, w wielu momentach kulawą ale za to jaką szczerą! całą muzykę robimy sami. tu mozna pobrac jeden z naszych kawalkow. kto ciekawy- niech zasysa, ale istnieje ryzyko, ostrzegam! jakie? trudno to przewidzieć na każdego działamy inaczej! no tak więc to wszystko. uf puf teraz sie rozgadalem i wygadalem. ide wiec bezpiecznie isc spac, a dzis nie przeszkadza mi juz Paul von Dyk ktorego slychac bylo rabiacego bitami ze stadionu Lecha. a ja myslalem z poczatku ze to dyskoteka z na przeciwka, a mieszkam w centrum dosc daleko od stadionu. oj dziwny świat.
03:49, nikolauste
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 lipca 2007
Nie przeklinaj na bigmilka
nowy stary pasek! och wakacje rozleniwiaja... chce mi sie tylko bazgrolic.
14:51, nikolauste
Link Komentarze (4) »
niedziela, 17 czerwca 2007
Druga pocztówka z zielonej szkoły
Och ale ten gruby pan to naprawdę miał nieprzyjemną twarz.
11:55, nikolauste
Link Komentarze (3) »
czwartek, 14 czerwca 2007
Pocztówka z zielonej szkoły
Ponad czterodniowy pobyt w Łebie z klasą dziś się skończył, a to jest pasek, który narysowałem na plaży drugiego dnia. Ha, cieszę się, że tam właśnie pojechaliśmy, bo mieliśmy przynajmniej sporo luzu. Porobiłem trochę zdjęć moim równolatkiem z czarnobiałym filmem i napisałem cztery kiepskie wiersze. Dziś Pkp sprowokowało taką sytuację, że minuta dzieliła nas od noclegu na dworcu w Białogardzie. A poza tym wprawiłem swoim wyglądem sporo młodzieży, czekającej na pociągi i autobusy w Lęborku, w śmiech i wywołałem głupie komentarze, więc tylko mi się poprawił humor. Naprawdę mnie to śmieszy, bo ludzie nie orientują się, że celowo noszę się jak się noszę, by prowokować takie sytuacje. Mój kolega, gdy opowiadałem mu o tym rozbawiony powiedział, że on by się tak nie cieszył. Wakacje są wesołe.
02:57, nikolauste
Link Komentarze (4) »
niedziela, 06 maja 2007
I can, but I can't.
To sytuacja z toruńskiego festiwalu Unsound. Jako, że AGF i Zavoloka nie są zbyt znane w Polsce: www.zavoloka-agf.com. Dziwna elektronika, ja bardzo lubię, a koncert był chyba najlepszym wydarzeniem festiwalu.
23:44, nikolauste
Link Komentarze (5) »
piątek, 04 maja 2007
Rejs do portu Toruń s1-12
Pierwsze 12 stron z komiksu z podrozy do Torunia, rysowany w lutym. Idea jest taka, że komiks Miejski marynarz, robiony jest o moich podrożach. Wszystko jednak nie jest normalne, bowiem każdy facet w tym komiksie to marynarz, a głowa rodziny to kapitan. Natomiast budynki to takie wielkie, zacumowane okręty. Co do samochodów- to są łódki i jachty, a pociągi to rownież okręty. Jeśli chodzi o samoloty to tylko balony na powietrze. A miasto jak sugeruje tytuł notki to porty :) Nie ma lądów, jest tylko woda. Zamiast uliczek są pomosty, a kraje oddzielają boje. Pomysł powstał, gdy czytałem "Martina Edena" Jacka Londona. Moja przyjaciółka napisała mi, gdy jej coś opowiadałem, że mam tyle przygód, a skoro mam tyle przygód to skojarzyło mi się z marynarzem. Uznałem wtedy, że jestem miejskim marynarzem. No i teraz rozważam, czy robić dalej ten komiks. Jeśli będzie pozytywny odzew to pewnie się za to zabiorę :) co do pamiętnika- dziś wieczorem będzie pasek, który opowiada o pewnej sytuacji z tej podróży, ale już w normalny sposób ;) pozdrawiam Tkacz
16:13, nikolauste
Link Komentarze (3) »