RSS
sobota, 11 sierpnia 2007
Paleczny palec!
kurczaki, zapisalem pomniejszona wersje na wersji do druku. ale ze mnie czterdzieści dziewięć ciamajd co nie miara. z podrowieniami- marynarz o najwęższych barach w mieście
00:32, nikolauste
Link Komentarze (2) »
czwartek, 09 sierpnia 2007
Będąc małym chcąc się bawić
było to tak: bylo przyjecie urodzinowe piecioletniego synka gospodarza ktory wynajmowal mieszkanie w Gąskach. podczas niego bylo mnostwo ludzi wiec puszczono ze smyczy takiego wesolego psa- dzikusa co sie wabi Łapa. latal od jednego czlowieka do drugiego i stale chcial sie bawic. i nagle coreczka 2 letnia gospodarza wyciagnela do niego raczki i tak sie cieszyla ze on biega a on ruszyl na nia ze az sie przestraszyla :) i to jest wlasnie ta sytuacja w pasku. tak przy okazji: robię komiks dłuższy właśnie o tym przyjęciu, bo było bardzo ciekawie. pozdrawiam kowboj tkacz
23:53, nikolauste
Link Komentarze (3) »
wtorek, 07 sierpnia 2007
To naprawdę piwne!
o cześć, miło widzieć znów tu kogoś (między innymi siebie, bo mam tu lustro) :) wróciłem z nad morza, byłem tym razem na poważnie, bo na dwa tygodnie. za to pogoda była niepoważna, ale za to dowcipna (pewnego dnia o poranku padał grad a popołudniu siedzieliśmy w słońcu na plaży). tak poza tym siedzialem troche nad trzema rzecza,o. no wlasnie pogonilem ten pamietnik troszke. poza tym siedze nad komiksami na mfk. jeden idzie jak wiatr drugi jak mgła, więc rozkręcam moją głowę, by oba były zwiewne. poza tym: będąc w Berlinie zakupiłem "Muchę" mojego ulubionego Trondheima. w wersji niemieckiej ale akurat w przypadku tego komiksu nie robi to różnicy :) ach podchodzę do tego komiksu z sentymentem, gdyż pamiętam serię krótkometrażowych animacji z Cartoon Network, które leciały od czasu do czasu między bajkami jak byłem mały. ach kurczę już wtedy uwielbiałem ten styl :) na komiksie się nie zawiodłem i w drodze do Polski przeczytałem go po raz drugi tym razem objaśniając mamie niejasności przy co poniektórych kadrach. tak poza tym byłem na tygodniowych warsztatach na ASP i malowałem modelki. było bardzo miło, a w tym roku to miałem tempo jak nigdy i często wracałem po czterech godzinach rysowania z trzema pracami. co fajniejsze z nich tutaj: raz! zwróćcie uwage na jej twarz a w szczegolnosci nos narysowane cienko olowkiem :) dwa! o to chyba najbardziej elegancki z moich rysunkow z warsztatow trzy! a to szalenstwo ktore narysowalem i wymalowalem przed rysunkiem powyzej rysujac z tego samego miejsca cztery! kiedy zabierałem się za tą pracę znalazłem na parapecie złamany plastikowy pędzelek, który miał wciśnięte włosie. postanowiłem nim wykonać całą pracę, w czym pomógł mi słoiczek czerwonej farby pięć! a to próba zrobienia ze statycznej postaci dynamiczną. moim zdaniem to jest portret kobiety upadającej. no to chyba tyle. zaraz na digart wrzucę taką planszę z kwietnia. a inna sprawa: będąc w Gąskach nad morzem i mając dostęp do internetu ograniczony prędkością wymieniałem się nowymi tekstami z drugą połową duetu Softcore Racers, który utworzyłem z koleżką Igorem, który pojawił się w pierwszym odcinku pamiętnikowym. Może kiedyś więcej powiem o tym projekcie, w każdym razie robimy nieziomalski hiphop a teraz to eksperymentalny na dodatek. tak jest! a cały projekt jest z przymrużeniem oka i wynika z naszych fascynacji grimem oraz dziwnym polskim hiphopem (Koli, Afrokolektyw, Fisz, Kanał Audytywny). teraz pracujemy nad drugą płytą pod tytułem "Hart Kor Rejs In Maj Hart" a pierwsza ktora troche wykracza ponad epkę nosiła dumnie tytuł "Ble!Fuj!". płyta jest do kupienia u mnie za 5zł. ma okładkę (która jest małym hołdem dla tego pana) i dziwną muzykę, w wielu momentach kulawą ale za to jaką szczerą! całą muzykę robimy sami. tu mozna pobrac jeden z naszych kawalkow. kto ciekawy- niech zasysa, ale istnieje ryzyko, ostrzegam! jakie? trudno to przewidzieć na każdego działamy inaczej! no tak więc to wszystko. uf puf teraz sie rozgadalem i wygadalem. ide wiec bezpiecznie isc spac, a dzis nie przeszkadza mi juz Paul von Dyk ktorego slychac bylo rabiacego bitami ze stadionu Lecha. a ja myslalem z poczatku ze to dyskoteka z na przeciwka, a mieszkam w centrum dosc daleko od stadionu. oj dziwny świat.
03:49, nikolauste
Link Komentarze (1) »