Blog > Komentarze do wpisu
Senne Turluturlu

Ten rysunek (wersja odpowiedniej wielkości) jest pewnego rodzaju wyjaśnieniem nieobecności. Na początku objaśnię. Byłem pod koniec czerwca na wycieczce w okolicach Paryża wraz ze szkołą i dużo jeździliśmy autobusem. Wtedy między małym miasteczkiem, gdzie mieszkaliśmy, a Paryżem, bardzo często spałem. Szczególnie kiedy słuchałem elektroniki mojego przyjaciela, która ma bardzo chropowate i dość ciężkie brzmienie, miałem dziwne sny. Raz właśnie przyśnił mi się szpital na chmurze, a w nim ja obserwator porodu, który odbierały dwie czarne pielęgniarki. Nie wiedziałem czemu tam jestem, ale stałem po prostu i czekałem aż skończą. Nie było tam nikogo znajomego, byłem tam chyba przypadkiem. Kiedy skończyły jedna z tych pielęgniarek podeszła do mnie i powiedziała: "Nie wolno ci rysować komiksów ze scenariuszem na podstawie twojego życia". Przestraszyłem się! W gruncie rzeczy nie myślę w ten sposób, że boję się rysować komiksy o moim życiu. Pozaczynałem parę na bloga, w zeszycie mam chyba 2-3 gotowe których nie puściłem. W każdym razie coraz mocniej tęskniłem za jego prowadzeniem, tyle że w ostatnich miesiącach robiłem inne rzeczy niż pamiętnik, dlatego uznałem, że przeczekam. Miałem jednak ochotę pokazać teraz co u mnie, lecz nie mam w tej chwili skanera ponieważ jestem w Gąskach nad morzem.
Mam za to aparat i w ten sposób mogę pokazać książkę po której w ostatnich miesiącach rysuję:) tutaj więcej z TablicB! Będę je dodawać co jakiś czas, stosunkowo do postępów w naturze. W ostatnich miesiącach robiłem bardzo różne rzeczy.
Przede wszystkim bardzo się cieszę z trzeciego numeru Maszina. Kiedy po jego premierze czytałem tekst jeśli dobrze pamiętam na Polterze, o zinach, uznałem że Maszin powinien pokazywać komiksy bardziej eksperymentalne i dziwne. Myślę, że w ten sposób będzie tworzył pewnego rodzaju równowagę z chyba najbardziej pokrewnym Maszinowi zinem- Jeju.
Właśnie, co do Jeju to bardzo zmotywowała mnie piękna okładka Norberta, by postarać się pojawić w środku. Niestety pewnie mój komiks o panu, który zaprzyjaźnia się w kropelce deszczu, nie dostanie się ze względów na za słabe dotykanie tematu i niedbałość rysunków. Póki co próbuję rysować, najpierw zrobiłem storibord a następnie po kilku próbach zrobiłem pierwszą jednotrzecią planszy i drugą. Bardzo jestem ciekaw w jaką stronę to pójdzie.
Poza tym od kwietnia chodziłem na lekcję rysunku z wykładowcą z ASP (pozdrowienia dla Maxa Skorwidera), który rewelacyjnie je prowadzi i czuję, że coraz lepiej sobie radzę z poważnym rysowaniem. Obecnie dla zabawy przerabiam na różne postaci 100 rysunków dłoni i stóp które jednego tygodnia jako zadanie domowe robiłem. Oprócz tego przez te miesiące skończyłem płytę z Marcinem jako Alec Party, zrobiłem własne dwie elektroniczne płyty jako Herr Rubin (tu taki teledysk który zrobiłem przy okazji poprawiania oceny z włoskiego, kiedy robiłem projekt o Tarantelli).
Zajmowałem się różnymi komiksami, którymi i teraz się zajmuję jak Glistove Love, którego ostatnio wymyśliłem dalszy ciąg i robię z tego komiksu pełny album,Podróżnik, którego póki co rysuję od tyłu i Ajlajktubi. Poza tym czasem coś zrobię z Furiuz Fajw oraz myślę nad Khokhloma Folk Painting, czy też nad Kocmołuchem.
I wciąż próbuję naprawdę skupić się nad jedną rzeczą i ją skończyć. Póki co bardzo intensywnie myślę o Glistove Love. I o powrocie do pamiętnikowania. Lecz najpierw skończę komiks o chłopcu z kropelką :)
z pozdrowieniami
Indianin Mikołaj
ps. A poza tym jak ktoś chętny by pomóc w tworzeniu nowego Maszina, którego chciałbym zamknąć 10.września, to zapraszam na tka91@tlen.pl wszelka pomoc się przyda, nawet jeśli nie komiksowa to rysuneczkowa w postaci rysuneczków okładkowych. Tematem nadchodzącego numeru są guziki!
czwartek, 07 sierpnia 2008, nikolauste

Polecane wpisy

  • Kłamią mi w oczy

    i w końcu zebrałem się by rysować wspominki i anegdotki które zsypuje mi codzienność miło w głowę. chciałbym reportować ją jak najczęściej, jednak najczęściej t

  • Ślimakobranie!

    znalazłem staroć którego nie pokazałem nigdy! tak więc pokazuję bo całkiem go lubię lubię. zrobiłem go na wakacjach w pięknych Gąskach, do których już niestety

  • Jak z torbą na ziemniaki.

    Mój brat jest bardzo w porządku i fajnie sie dogadujemy, ale właśnie czasem jak robię coś głupiego to mu przeszkadza, jak w tym epizodzie. W każdym razie duże p

Komentarze
Gość: Ad!, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/11 16:48:34
Nie od dziś wiadomo, że w Gąskach nad morzem nie ma skanerów.
-
Gość: tkacz, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/08/14 23:01:27
ale za to niestety z roku na rok coraz więcej tam penerów!

a w Sarbinowie to nie ma na chodniku miejsca by postawić nogę w sezonie!
-
Gość: Pecora, *.eastwest.com.pl
2008/08/16 01:11:20
Ale fajnie, że masz takie pasje! :) ale ile czasu Ci to musi zajmować? ;P
Pozdrawiam! Do zobaczenia wkrótce^^ :))
-
Gość: turla, *.wroclaw.mm.pl
2008/08/20 01:33:19
gąski to jest kurort
-
Gość: Marta Nieznayu, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/27 13:38:55
oooo mam nadzieję, że moje mazgroły guzioły się na coś przydadzą, bo ja lubię się przydawać
super kurcze masz pomysły
noooo! pozytywnie u ciebie :)
pozdrowienia!